Z dniem 1 września 2012 r. weszły w życie nowe przepisy, które wprowadziły szereg zmian w kształceniu zawodowym. Zmiany są dość radykalne, niektóre – moim zdaniem korzystne – chociażby wprowadzenie możliwości przekwalifikowania na kursach zawodowych i zmiany w sposobie przeprowadzania zewnętrznych egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie. A inne zdecydowanie mniej, np. likwidacja techników uzupełniających i niezbyt szczęśliwe wyodrębnienie kwalifikacji.
O moich uwagach napiszę wkrótce, a dziś chciałbym przybliżyć wszystkim istotne dokumenty, które dotyczą szkolnictwa zawodowego.
Pierwszy z nich to ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 23 grudnia 2011 r. w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego.
Z dokumentu możemy dowiedzieć się na jakie grupy zostały podzielone wszystkie zawody i jakie wyodrębniono w nich kwalifikacje. Poza tym, każdy zawód został przypisany do jednego z obszarów kształcenia. Nie wiem jakim cudem elektromechanik pojazdów samochodowych, znalazł się w obszarze kształcenia mechanicznym i górniczo-hutniczym? (sic!) Niestety konsekwencją powstania wspólnych obszarów kształcenia są znacznie poważniejsze problemy w drugim ważnym ROZPORZĄDZENIU MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 7 lutego 2012 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia w zawodach.
Moim zdaniem, niektóre elementy są nie do zrealizowania, a może inaczej ich zrealizowanie wydaje się bezsensowne – po pierwsze ze względu na stopień trudności, a po drugie na… przydatność umiejętności w praktyce. Przykład? Proszę bardzo. PKZ(E.a), czyli umiejętności stanowiące podbudowę kształcenia dla m.in. zawodu mechanik pojazdów samochodowych w punkcie 4: „Uczeń wyznacza wielkości charakteryzujące przebiegi sinusoidalne typu y=Asin(ωt+φ)”
Zdaję sobie sprawę, że to tylko tak poważnie brzmi, ale nie jestem przekonany czy np. wyznaczanie wartości średnich i skutecznych przebiegów to akurat to czym powinien zajmować się przyszły mechanik pojazdów samochodowych, nawet biorąc pod uwagę fakt, że współczesny samochód to skomplikowany system mechatroniczny.
I pewnie mógłbym tak pisać (narzekać) w nieskończoność, ale nie mam na to ochoty. Chciałbym, po prostu aby ludzie odpowiedzialni za wymyślanie dziwacznych rozporządzeń byli po prostu… odpowiedzialni.
I żeby nie było tak, że tylko narzekam i wymagam – mam swój pomysł na poprawę stanu rzeczy. I jest to pomysł banalnie prosty, polegający na zrezygnowaniu ze wspólnych obszarów kształcenia i wyodrębnienia kwalifikacji.
Na koniec proponuję wszystkim zagubionym w systemie kształcenia zawodowego przydatną publikację „Egzamin potwierdzający kwalifikacje w zawodzie – krok po kroku”. Jest to poradnik opracowany w ramach projektu „Szkoła zawodowa szkołą pozytywnego wyboru” przez Krajowy Ośrodek Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej.
